Pszczoły nie chcą wchodzić do nadstawki miodowej przede wszystkim z powodu braku intensywnego pożytku nektarowego, zbyt małej siły rodziny pszczelej lub obecności wyłącznie dziewiczej węzy w górnym korpusie. Dodatkowymi czynnikami hamującymi są zbyt niska temperatura w nadstawce, ciasna lub uszkodzona krata odgrodowa, obce zapachy oraz brak miejsca w gnieździe głównym, co bezpośrednio wpływa na decyzję robotnic o rozbudowie gniazda.
Aby skłonić robotnice do zasiedlenia korpusu nadstawkowego, rodzina pszczela musi osiągnąć odpowiednią gęstość zaludnienia, a dolny korpus powinien być całkowicie wypełniony czerwiem, pyłkiem i zapasami. Dopiero w momencie wystąpienia obfitego wziątku nektarowego w terenie oraz wyczyszczenia przestrzeni gniazdowej pszczoły zaczną naturalnie przechodzić wyżej, traktując nadstawkę jako optymalny magazyn miodowy.
Główna przyczyna braku zainteresowania nadstawką miodową
Brak zainteresowania nadstawką wynika z biologicznej zasady oszczędzania energii przez zbieraczki i robotnice ulowe. Pszczoły nigdy nie zasiedlą nowej przestrzeni, jeśli nie zmusza ich do tego pilna potrzeba magazynowania nektaru lub brak miejsca na składanie jaj przez matkę. Każde rozszerzenie objętości ula wiąże się ze zwiększonym nakładem energii potrzebnej do ogrzania dodanego korpusu.
Jeśli w dolnej części ula znajdują się puste komórki plastra, zbieraczki zawsze wybiorą gromadzenie surowca blisko czerwiu. Przejście do górnej kondygnacji wymaga wyeliminowania wolnej przestrzeni na ramkach gniazdowych. Pszczoły traktują nadstawkę jako rezerwowy magazyn, który zostaje uruchomiony dopiero wtedy, gdy ciśnienie nektarowe w gnieździe osiągnie poziom krytyczny.
Brak optymalnego pożytku nektarowego w okolicy
Nektarowanie roślin w promieniu lotu pszczół stanowi podstawowy bodziec stymulujący budowę plastrów i przechodzenie do wyższych korpusów. W okresach bezpożytkowych lub przy słabym zakwitaniu upraw miododajnych robotnice ograniczają swoją aktywność do obrony gniazda i opieki nad czerwiem. Bez dopływu świeżego wziątku z pola podanie nadstawki pozostaje bezreaktywne ze strony rodziny.
Trudne warunki atmosferyczne, takie jak długotrwałe opady deszczu, niska temperatura powietrza lub silny wiatr, skutecznie zatrzymują zbieraczki w ulu. W takich momentach zapasy nektaru są zużywane na bieżąco na potrzeby bytowe rodziny. Brak nadwyżki węglowodanowej uniemożliwia produkcję wosku przez wypotniki młodych pszczół, co całkowicie wstrzymuje zagospodarowywanie ramek nadstawkowych.
Zbyt mała siła i dzietność rodziny pszczelej
Słaba lub średnio rozwinięta rodzina pszczela nie posiada wystarczającej liczby robotnic, aby sprawnie obsługiwać dodatkową przestrzeń nadstawkową. Pszczoły koncentrują wszystkie swoje zasoby na utrzymaniu optymalnej mikroklimatycznej temperatury trzydziestu pięciu stopni Celsjusza wokół czerwiu. Powiększenie ula o dodatkowy korpus w przypadku mało liczebnej rodziny grozi wychłodzeniem gniazda.
Struktura wiekowa populacji wewnątrz ula odgrywa kluczową rolę w procesie zagospodarowania nadstawki. Do budowy nowych plastrów oraz odbudowy węzy niezbędne są młode robotnice w wieku od dwunastego do osiemnastego dnia życia, które posiadają w pełni rozwinięte gruczoły woskowe. Niedobór tej grupy wiekowej uniemożliwia podjęcie prac budowlanych na górnych ramkach.
Wskaźniki świadczące o gotowości rodziny pszczelej do przyjęcia nadstawki:
- Całkowite obsiadanie wszystkich ramek korpusu gniazdowego przez pszczoły na czarno.
- Obecność czerwiu w różnym stadium rozwoju na większości ramek w gnieździe.
- Pojawienie się świeżego, białego wosku na górnych belkach ramek gniazdowych.
- Poważny ścisk robotnic na zatworze oraz pod powałką ula.
Dopiero spełnienie powyższych warunków biologicznych gwarantuje, że po nałożeniu nadstawki miodowej pszczoły natychmiast przejdą przez kratę odgrodową. W przeciwnym razie dodany korpus pozostanie pusty, a rodzina pszczela może doznać stresu termicznego, co spowolni jej wiosenny rozwój i zwiększy ryzyko wystąpienia chorób czerwiu.
Nieodpowiednia temperatura oraz problemy z wentylacją ula
Zbyt wczesne podanie nadstawki miodowej w okresie chłodnych nocy wiosennych powoduje powstawanie dużej poddachu przestrzeni, którą pszczoły muszą ogrzać. Jeśli powietrze w nadstawce jest zbyt chłodne, zbieraczki uciekają do dolnego korpusu gniazdowego. Zimny woskowy susz lub wychłodzone arkusze węzy stanowią barierę termiczną, której pusta nadstawka nie jest w stanie samodzielnie pokonać.
Równie istotnym czynnikiem jest wilgotność oraz sprawność wymiany powietrza wewnątrz całej konstrukcji ula. Nektar przynoszony z pola zawiera dużą ilość wody, która musi zostać odparowana przez pszczoły wentylujące. W przypadku złego przepływu powietrza w nadstawce gromadzi się ciężkie, wilgotne powietrze, które skutecznie odstrasza robotnice przed wchodzeniem do górnej kondygnacji.
Obecność i stan techniczny kraty odgrodowej
Krata odgrodowa jest niezbędnym elementem w gospodorce pasiecznej, zabezpieczającym nadstawkę przed zaczerwieniem przez matkę pszczelą. Niestety stanowi ona zarazem fizyczną oraz psychologiczną przeszkodę dla robotnic przejmujących nektar. Tanie kraty plastikowe o ostrych krawędziach lub zbyt ciasnych otworach drastycznie ograniczają swobodny ruch pszczół i mogą uszkodzić ich skrzydełka.
Znaczenie lepsze efekty w praktyce pasiecznej daje stosowanie krat odgrodowych wykonanych z drutu metalowego, umieszczonych w specjalnych drewnianych ramach. Zapewniają one większy prześwit i nie wywołują u robotnic oporu przed przechodzeniem na wyższy poziom. Warto również upewnić się, że krata nie została zakitowana kitem pszczelim ani zalepiona woskiem przez poprzedni sezon.
Stosowanie dziewiczej węzy zamiast odbudowanego suszu
Wypatrywanie wejścia pszczół do nadstawki wypełnionej wyłącznie surowymi arkuszami węzy często kończy się rozczarowaniem pszczelarza. Węza wymaga podjęcia znacznego wysiłku budowlanego oraz zużycia sporych ilości miodu do wyprodukowania wosku. Pszczoły chętniej wchodzą do korpusu, w którym znajdują odbudowany, pachnący miodem susz, stanowiący dla nich gotowy magazyn.
Brak gotowych plastrów w magazynku pasiecznym wymusza na pszczelarzu zastosowanie odpowiedniego układu ramek. Umieszczenie samych ramek z węzą sprawia, że pszczoły traktują nadstawkę jako obce środowisko. Aby zapoczątkować proces budowy, warto do środka nadstawki wstawić przynajmniej dwie przeczerwione lub jasnożółte ramki odbudowanego suszu miodowego, stanowiące tak zwaną ramkę wabik.
Zapach oraz zanieczyszczenia środków do dezynfekcji ula
Niezwykle wyczulony narząd powonienia pszczół sprawia, że są one bardzo wrażliwe na wszelkie obce zapachy chemiczne. Nowe drewniane nadstawki impregnowane niewłaściwymi farbami lub korpusy ze sklejki przesiąknięte klejem przemysłowym będą skutecznie odpychać zbieraczki. Podobnie działa zapach stężonego kwasu octowego stosowanego do odkażania ramek magazynowanych przed motylicą.
Przed wstawieniem do ula każdy element nadstawkowy powinien przejść proces dokładnego wietrzenia na świeżym powietrzu. Dobrą praktyką jest spryskanie wnętrza korpusu oraz ramek roztworem wody z melisą lub potarcie ścianek świeżym zielem tej rośliny. Zapach melisy działa na pszczoły uspokajająco i wabiąco, co przyspiesza ich akceptację nowego wyposażenia ula.
Nadmierna przestrzeń w gnieździe głównym ula
Częstym błędem popełnianym podczas powiększania kubatury ula jest pozostawienie wolnego miejsca w dolnym korpusie gniazdowym. Jeżeli matka pszczela ma do dyspozycji niezagospodarowane ramki w gnieździe, robotnice będą składować brought nektar w sąsiedztwie czerwiu. Pszczoły nie odczuwają potrzeby wychodzenia do nadstawki, jeśli ich podstawowe gniazdo oferuje wciąż nieużywane pojemności magazynowe.
Dopiero ograniczenie przestrzeni w korpusie dolnym zmusza zbieraczki do transportowania nektaru wyżej. Gniazdo powinno być ciasno wypełnione czerwiem, zapasami pyłkowymi oraz miodem poszytym przy górnych belkach. Zmniejszenie liczby ramek w gnieździe poprzez zastosowanie zatworów lub pełne dopasowanie liczby ramek do siły rodziny automatycznie ułatwia przejście pszczół do kondygnacji nadstawkowej.
Niewłaściwy moment podania nadstawki miodowej
Timing w gospodarce pasiecznej odgrywa kluczową rolę w uzyskiwaniu wysokich zbiorów miodu. Nałożenie nadstawki zbyt wcześnie wiosną, przed wystąpieniem stabilnych pożytków, powoduje niepotrzebne wychłodzenie rodziny pszczelej. Z kolei spóźnienie się z tą czynnością sprawia, że w ulu dochodzi do nadmiernego zagęszczenia, co może wywołać niepożądany nastrój rojowy.
Idealny moment na podanie nadstawki przypada na początek kwitnienia głównych roślin miododajnych, takich jak rzepak ozimy, mniszek lekarski czy drzewa owocowe. Wskazówką dla pszczelarza jest pojawienie się w gnieździe intensywnego bielenia plastrów świeżym woskiem. Świadczy to o wysokim poziomie wydzielania wosku przez wypotniki i natychmiastowej gotowości do rozbudowy ula.
Problem z nastrojem rojowym w gnieździe
Wskutek wejścia rodziny pszczelej w stan nastroju rojowego, dotychczasowa aktywność zawodowa robotnic ulega gwałtownemu zahamowaniu. Pszczoły przestają odbudowywać węzę, ograniczają wyloty po nektar i pyłek oraz ignorują przestrzeń nadstawkową. Zamiast tego gromadzą się w bezczynne grona w dolnej części gniazda, przygotowując się do opuszczenia dotychczasowego ula wraz ze starą matką.
Większość prób zmuszenia rodziny rojowej do wejścia do nadstawki miodowej kończy się niepowodzeniem. Pierwszorzędnym zadaniem pszczelarza jest rozładowanie nastroju rojowego poprzez wycięcie mateczników, rozszerzenie gniazda czerwiem otwartym lub wykonanie kontrolowanego odkładu. Dopiero przywrócenie w rodzinie roboczego nastroju sprawi, że robotnice zaczną przenosić nektar do ramek znajdujących się w nadstawce.
Konstrukcja ula oraz typ stosowanej ramki nadstawkowej
Wymiary ramek oraz ogólny typ konstrukcyjny ula mają bezpośredni wpływ na wymianę ciepła i cyrkulację powietrza w pasiece. W ulach o wysokiej ramce gniazdowej, takich jak ule Dadant czy Warszawskie Poszerzane, pszczoły stosunkowo chętnie wchodzą do półnadstawek. Niska ramka nadstawkowa jest łatwiejsza do dogrzania i wypełnienia nektarem przez mniejszą masę robotnic.
W przypadku zastosowania pełnej ramki w korpusie miodowym, opór pszczół przed opanowaniem tak dużej kubatury bywa znacznie większy. Powszechnym problemem są również zbyt grube beleczki górne ramek gniazdowych lub niewłaściwy odstęp miedzykorpusowy. Jeśli odległość między ramkami dolnymi a górnymi przekracza dziesięć milimetrów, pszczoły budują tam dzikie plastry lub traktują granicę jako barierę.
Jak zachęcić pszczoły do przejścia do korpusu nadstawkowego
Aby skutecznie przełamać niechęć pszczół do wchodzenia do nadstawki, pszczelarz może zastosować sprawdzone techniki wabiące. Jedną z najprostszych metod jest opryskanie ramek z węzą lub suszem ciepłym rzadkim syropem cukrowym z dodatkiem miodu. Zapach płynnego pokarmu natychmiast przyciąga robotnice z dolnego korpusu, które rozpoczynają czyszczenie i pobieranie płynu na górnych ramkach.
Innym wypróbowanym sposobem jest przeplatanie ramek, zwane popularnie paskowaniem. Polega ono na naprzemiennym układaniu w nadstawce ramek z odbudowanym suszem oraz ramek zawierających czystą węzę. Pszczoły najpierw obsiadają i napełniają nektarem gotowe plastry suszu, a następnie z powodu braku miejsca płynnie przechodzą na sąsiadujące arkusze węzy, szybko je odbudowując.
Sprawdzone metody stymulacji pszczół do zasiedlenia nadstawki:
- Stosowanie suszu miodowego po zeszłorocznym miodobraniu z zachowanym zapachem miodu.
- Lekkie zropienie węzy syropem cukrowym o stężeniu jeden do jednego.
- Przeplatanie gotowych plastrów z nową węzą w proporcji jeden do jednego.
- Usunięcie kraty odgrodowej na pierwsze dwa dni do momentu wejścia pszczół.
Zastosowanie zestawu powyższych kroków tworzy doskonałe warunki do przełamania psychologicznej bariery przestrzennej w ulu. Robotnice szybko zaczynają postrzegać nadstawkę miodową nie jako zimną i obcą przestrzeń, lecz jako naturalne przedłużenie własnego gniazda, gwarantujące sprawny przebieg procesu magazynowania nektaru.
Przekładanie ramek z czerwiem jako metoda prowokacyjna
Wyjątkowo skuteczną, choć wymagającą ostrożności metodą zwabienia robotnic do wyższego korpusu jest przełożenie ramki z czerwiem. Podniesienie z gniazda do nadstawki jednej lub dwóch ramek z czerwiem na ukończeniu bez matki pszczelej zmusza młode pszczoły do wyjścia w górę. Pszczoły nianki natychmiast przejdą przez kratę odgrodową, aby ogrzewać i pielęgnować rozwijający się czerw.
W trakcie wykonywania tego zabiegu należy bezwzględnie odszukać i pozostawić matkę pszczelą w dolnym korpusie gniazdowym, pod kratą odgrodową. Po wygryzieniu się młodego pokolenia z podniesionych ramek, powstałe puste komórki zostaną natychmiast zalane świeżym nektarem przez zbieraczki. Metoda ta całkowicie przełamuje opór rodziny przed zagospodarowaniem dodanej nadstawki.
Podkarmianie syropem i stosowanie olejków eterycznych
W okresach przerywanego pożytku lub niekorzystnej pogody warto zastosować pobudzające podkarmianie stymulujące. Podawanie małych dawek syropu cukrowego w proporcji jeden do jednego imituje naturalny dopływ nektaru do ula. Zabieg ten wzbudza w rodzinie aktywność woskotwórczą, zachęcając młode robotnice do wychodzenia do nadstawki w celu odbudowy podanych arkuszy węzy.
Zastosowanie naturalnych olejków eterycznych, takich jak olej z trawy cytrynowej lub olejek z melisy, ułatwia proces adaptacji nowej przestrzeni. Dodanie kilku kropel olejków do syropu lub spryskanie nimi ścianek korpusu nadstawkowego tworzy bardzo atrakcyjne środowisko zapachowe. Pszczoły chętniej wchodzą do przestrzeni charakteryzującej się przyjemnym aromatem, co przyspiesza proces zagospodarowywania ula.
Znaczenie rasy i linii genetycznej pszczół
Cecha skłonności do wchodzenia do nadstawki miodowej jest w dużym stopniu uwarunkowana genetycznie. Różne rasy i linie pszczół wykazują odmienne zachowania w zakresie magazynowania zapasów węglowodanowych. Pszczoły rasy kraińskiej (Krainka) oraz hybrydy Buckfast słyną z dynamicznego przechodzenia do korpusów nadstawkowych i składania nektaru z dala od gniazda czerwielnego.
Z kolei pszczoły rasy kaukaskiej mają silną tendencję do układania miodu blisko czerwiu, mocno kitują przestrzeń i opornie wchodzą za kratę odgrodową. Jeśli w pasiece dominuje linia genetyczna ze skłonnością do gromadzenia zapasów w gnieździe głównym, pszczelarz musi stosować bardziej intensywne metody stymulacji lub rozważyć wymianę matek na linie o wyższym tempie nadstawkowania.
Podsumowanie i optymalny harmonogram prac w pasiece
Brak zainteresowania nadstawką miodową ze strony pszczół jest zawsze czytelnym sygnałem informującym o braku równowagi biologicznej, błędach w prowadzeniu gospodarki pasiecznej lub niekorzystnych warunkach pożytkowych. Rozwiązanie problemu wymaga wnikliwej analizy stanu rodziny pszczelej, kontroli temperatury oraz właściwego przygotowania ramek z suszem i węzą przed dodaniem nowego korpusu.
Kluczem do sukcesu w miodobraniu jest precyzyjne zsynchronizowanie siły rodziny pszczelej z początkiem głównego wziątku nektarowego w terenie. Podanie dobrze wywietrzonej nadstawki z kilkoma ramkami suszu w momencie silnego rozwoju rodziny gwarantuje błyskawiczne opanowanie korpusu miodowego i efektywne wykorzystanie nadchodzącego pożytku przez zbieraczki.